Semirunnij nie daruje. Zszedł z podium i zabiega o swoje. "Ja teraz czekam"
Ciśnienie, presja, przedstartowe napięcie - to już wszystko za nim. Władimir Semirunnij wywalczył tytuł wicemistrza olimpijskiego w rywalizacji panczenistów na dystansie 10000 m. Blask srebrnego medalu nie spowodował jednak, że 23-latek z przymrużeniem oka potraktował obietnicę, która dotarła do niego jeszcze przed startem. Złożył ją szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki i wygląda na to, że będzie musiał dotrzymać słowa. -Ja teraz czekam - oznajmia bohater z Mediolanu i... wyznacza czas do jutra.
