Boris Johnson został w niedzielę 5 kwietnia przyjęty do szpitala na badania, po tym, jak objawy koronawirusa, w tym gorączka nie ustąpiły u niego przez dziesięć dni po pozytywnym wyniku testu. „To krok zapobiegawczy” – zapewnia biuro premiera Wielkiej Brytanii w opublikowanym oświadczeniu.