Politolog, prof. Adrian Siadkowski z akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, który pojechał turystycznie do Iranu, musiał stamtąd uciekać, gdy wybuchła wojna. Po powrocie ujawnił, jakiego smsa dostał i skrytykował polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Stwierdził, że obywatele naszego kraju byli tam zdani sami na siebie. Na słowa krytyki zareagował już rzecznik resortu.