Magdalena Fręch mogła narzekać na wynik losowania w turnieju WTA w Berlinie, bo już w pierwszej rundzie trafiła na Mirrę Andriejewą. Rosjanka znajdowała sposób na Polkę m.in. podczas wielkoszlemowego Australian Open. Był to niezwykle wymagający mecz, przy którym za faworytkę można było uznawać Andriejewą. Fręch sprawiła jednak piękną niespodziankę! Polka zagrała kapitalnie, zwłaszcza w trzecim secie.