Miniona noc w Zabrzu (woj. śląskie) była pełna emocji. Tuż po północy doszło do groźnego pożaru poddasza przy ul. św. Urbana. Na miejscu błyskawicznie pojawili się strażacy, którzy rozpoczęli walkę z żywiołem. Podczas ewakuacji spanikowane dziecko powiedziało ratownikom, że w domu został jego tata. Był nieprzytomny, gdy ratownicy wrócili po niego.