Smutne wieści napłynęły z ważnego ośrodka dla austriackich skoków narciarskich. Na terenie słynnego kompleksu skoczni w Stams w nocy z piątku na sobotę wybuchł pożar. Alarm rozległ się o 23:55. Na miejsce musiało przyjechać aż 100 strażaków, którzy walczyli z ogniem do 2 nocy. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Nie obyło się jednak bez poważnych zniszczeń.