Prowadził Piotra Zielińskiego i Wojciecha Szczęsnego, zostawał mistrzem Włoch, a w wieku 64 lat sięgnął szczytu swojej kariery trenerskiej - objął reprezentację swojego kraju. Życie trenera nie zawsze jest jednak usłane różami. Luciano Spalletti w wywiadzie dla "La Repubblica" podzielił się dramatycznym wyznaniem. Wprost powiedział o bezsennych nocach i traumie czerwcowego meczu el. MŚ.