Polskie siatkarki przed meczem z Włoszkami, mistrzyniami olimpijskimi, w półfinale Ligi Narodów (26 lipca, godz. 16.00) stawiają sprawę jasno. Jeśli zagrają tak, jak z Chinkami, to raczej należy się spodziewać szybkiego zakończenia spotkania, bo zawodniczki Julio Velasco wykorzystają brutalnie słabe punkty Biało-Czerwonych. Nasze panie liczą jednak na to, że podołają wyzwaniu i dzięki wielkiemu wsparciu kibiców, spróbują sprawić niespodziankę. Z pięciu ostatnich oficjalnych meczów obu drużyn, w trzech górą były Polki.