Daniił Miedwiediew po raz kolejny udowodnił, że ma bardzo krótki lont. Tenisista wpadł w szał po tym, co stało się w ćwierćfinale turnieju w Waszyngtonie. Mimo że był zdecydowanym faworytem i pewnie wygrał pierwszego seta, w dwóch kolejnych okazał się słabszy od Corentina Mouteta. Zaraz po ostatniej - iście spektakularnej - wymianie Rosjanin postanowił wyładować swoją złość.