Na przełomie lipca i sierpnia trwają turnieje rangi ATP i WTA 1000, odpowiednio w Toronto i Montrealu. To, co je wyróżnia na tle odpowiedników z Europy, to skrócony czas turnieju do 12 dni. To nie podoba się zawodnikom. - Przekształcanie niemal wszystkiego w analogię do Szlemów jest bardzo wyczerpujące - mówi jedna z rywalek Igi Świątek, Jessica Pegula.