Meksykańskie kartele przekształciły Ekwador w najważniejszy punkt tranzytowy w eksporcie narkotyków do USA i Europy. Od tego czasu ten mały kraj jest targany przemocą, a jedno z miejsc może pochwalić się najwyższym wskaźnikiem morderstw na świecie. Meksykanie przywieźli ze sobą do Ekwadoru nie tylko kokainę, ale cały system przemocy: ścinanie głów, publiczne egzekucje i wojnę psychologiczną przeciwko ludności cywilnej. "Gangi walczą o miliony, my walczymy o przetrwanie" - mówią mieszkańcy.