Skandaliczna sytuacja spotkała druha z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Wsi Lęborskiej (woj. pomorskie), który ratował ofiary wypadku. — Strażak przyjechał na akcję prywatnym samochodem. Zostawił w nim smartfona i pobiegł pomagać poszkodowanym. Kiedy wrócił, telefonu i gotówki z etui już nie było — donosi Polski Serwis Pożarniczy Remiza.pl. Sprawę bada policja.