Marc-Andre ter Stegen i FC Barcelona. To nazwisko i ten klub przez ostatnie tygodnie odmieniane były przez wszystkie przypadki. Wszystko z powodu wzajemnego konfliktu, który - choć wydaje się, że już wygasł - pozostawił po sobie duży niesmak. W ojczyźnie bramkarza nie gryzą się w język, a swoje trzy grosze do dyskusji dorzucił wicemistrz świata z 2002 roku.