Nie będzie powtórki z finału Wimbledonu. Amanda Anisimova dzielnie walczyła, by pozostać w walce w WTA 1000 w Cincinnati i dać sobie szanse na rewanż na Idze Świątek, ale w poniedziałek silniejsza od niej okazała się niżej notowana Anna Kalinskaja. Obie partie miały niemal bliźniaczy przebieg. Wczesne przełamanie ze strony Rosjanki, wyrównanie Amerykanki i decydująca końcówka. W niej za każdym razem więcej sił i koncentracji zachowywała Kalinskaja - 7:5, 6:4.