To miał być dzień pełen zabawy, ale skończyło się dramatycznie. W poniedziałkowe popołudnie (11 sierpnia), w parku linowym przy ulicy Rodzinnej w Rzeszowie, doszło do dramatycznych wydarzeń. 11-letni chłopiec cudem uniknął śmierci, gdy zaplątał się w linę asekuracyjną. Wszystko rozegrało się na oczach przerażonej matki.