— Można byłoby wyburzyć dom, wyciąć drzewa, łącznie ze starym sadem, który znaleźliśmy przy porządkowaniu terenu, żeby zacząć wszystko od zera. Związał nas jednak z tym miejscem jakiś sentyment — przyznaje Karolina Matusz, która jest kolejną bohaterką cyklu "Ruinersi".