Nie mają w tym roku szczęścia organizatorzy 80. edycji Vuelta a Espana. Podczas wyścigu odbywają się propalestyńskie protesty. Kilka dni temu doszło nawet do tego, że z ich powodu nie udało się wyłonić zwycięzcy jedenastego etapu. Dziś - podczas pietnastego etapu - zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Zachowanie jednego z protestujących spowodowało upadek Javiera Romo, kolarza z grupy pościgowej.