Jeszcze do niedawna ścigała go policja, teraz on sam łapie innych na łamaniu prawa. Marcin F. (19 l.) nazywany Kawiaqiem to patosteramer, którego proces toczy się przed Sądem Rejonowym w Bytomiu. O jego wyczynach słyszała cała Polska. Tymczasem oskarżony pokazał... że ma też "inną twarz". Jak ustalił "Fakt" Marcin F. brał udział w obywatelskim zatrzymaniu. W miniony weekend powiadomił policję, że ujął łowczego z Rudziczki w powiecie pszczyńskim. Myśliwy i prezes lokalnego koła łowieckiego po spożyciu alkoholu prowadził samochód. W pogoń za nim ruszył Kawiaq.