Jego rodzice przeżywali ogromny niepokój. Przez kilka godzin szukali 9-letniego syna, który nagle zniknął z podwórka. Nigdzie go nie było. Powiadomiono policję. Funkcjonariusze znaleźli przestraszone i wycieńczone dziecko 25 km od domu. – Zgubił się, jeżdżąc rowerem. Chłopiec wyjechał na chwilę z podwórka, a gdy pomylił drogi, zamiast wrócić do domu, coraz bardziej oddalał się od swojej miejscowości. W ten sposób przejechał ponad 25 km – opowiada "Faktowi" nadkom. Ewa Rejn-Kozak, rzeczniczka policji w Puławach (woj. lubelskie).