Jan Urban rozpoczął pracę z reprezentacją Polski od wywalczenia czterech punktów w dwóch meczach eliminacji do mistrzostw świata. Po tych wynikach od razu poprawiła się atmosfera wokół kadry, a dziennikarze... oklaskiwali Urbana po meczu z Finlandią. - Bicie braw przez dziennikarzy to po prostu żenada. Jak to u nas, naród ogarnęła euforia - zauważa Radosław Kałużny, były reprezentant Polski.