Bayer Leverkusen był o krok od sensacyjnej porażki w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Do 81. minuty przegrywał na Parken z FC Kopenhagą 0:1. Wszystko odmieniło się, gdy do rzutu wolnego podszedł Alex Grimaldo. Wtedy mecz przybrał wręcz szalone obroty, obie ekipy zadawały cios za ciosem, a losy wyniku ważyły się do ostatniej minuty. Ostatecznie po szalonej końcówce padł remis 2:2.