Dopiero o godzinie 1:11 w nocy Iga Świątek zeszła z kortu po wyczerpującym meczu z Jekatieriną Aleksandrową. Polka prowadziła 6:4, 5:2, wydawało się, że już pewnie zwycięży, a jednak jej starcie z Rosjanką potrwało aż dwie godziny i 27 minut. Jeden z najbardziej zaciętych pojedynków z Aleksandrową Świątek wygrała w 2023 roku w Madrycie 6:4, 6:7, 6:3. Czy teraz czekają nas podobne emocje w ich finale turnieju WTA 500 w Seulu?