- Niektóre decyzje są dziwne i niezrozumiałe dla mnie - zaznaczył Tomasz Fornal. I dlatego tuż po odebraniu brązowego medalu mistrzostw świata zaczął wymachiwać ręką do sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski, a następnie sam ruszył w jego kierunki i pociągnął za sobą resztę drużyny. W trakcie rozmowy z dziennikarzami ściągnął z szyi wywalczony w niedzielę na Filipinach krążek. Ale nie dlatego, że go nie ceni.