Do szpitala trafiła z podejrzeniem zapalenia wyrostka, bo skarżyła się na silne bóle brzucha i wymioty. Lekarze byli przekonani, że to nagły przypadek chirurgiczny. Dopiero badania ujawniły prawdę. Młoda Brytyjka była w ciąży i właśnie zaczynał się poród. W drodze karetką na oddział położniczy urodziła zdrowego synka. Personel medyczny nie krył zaskoczenia, a ona sama mówi, że wciąż nie może uwierzyć, co się wydarzyło.