Czesi wygrali 6:0 z Gibraltarem i już powoli mogą przygotowywać się do baraży o mistrzostwa świata 2026. Nie jest to jednak dla nich spokojny czas. Piłkarze zostali bowiem ukarani przez... własną federację, a najbardziej ucierpiał Tomas Soucek. To efekt zachowania wobec zagorzałych kibiców. "Żaden z graczy nie jest ważniejszy niż kraj, który ma zaszczyt reprezentować, i żaden z nich nie jest nikim więcej niż kibicem" - pisali działacze w oficjalnym oświadczeniu.