Minął już ponad miesiąc od zaginięcia 44-letniego Karola Brożka we włoskich Apeninach. 19 listopada 2025 r. Polak wyruszył w rejon Campo Imperatore w sercu masywu Gran Sasso razem ze swoimi dwoma ukochanymi psami: Piaratem i Krakenem. Od tamtej pory wszelki ślad po mężczyźnie i jego pupilach zaginął. 12 grudnia doszło do swoistego przełomu — odnaleziono wycieńczonego psa 44-latka. Pirat dochodzi do siebie i pomaga w poszukiwaniach swojego ukochanego pana. Wciąż jednak bez rezultatu. "Sytuacja staje się coraz trudniejsza" — czytamy na facebookowej grupie poświęconej poszukiwaniom Polaka.