- To jest surrealistyczne - powiedziała Iga Świątek 12 lipca pod wieczór. Chwilę wcześniej złotą paterę za wygranie Wimbledonu wręczyła jej księżna Kate. A specjaliści od czytania z ruchu warg analizowali, co żona brytyjskiego następcy tronu księcia Williama powiedziała polskiej królowej tenisa. Pewne było jedno - po popisie, jaki Świątek dała w finale najstarszego i najbardziej prestiżowego turnieju w tym sporcie, wszystkim brakowało słów.