Był pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia (25 grudnia), gdy około godz. 18.00 w spokojnej wsi Strzała (woj. mazowieckie) nagle rozległo się wycie syren. Przed jeden z domów zajechały policyjne radiowozy i karetka. Mundurowi zastali w środku koszmarny widok. W kałuży krwi leżała 55-letnia Edyta K. Na pomoc kobiecie było już za późno. Funkcjonariusze zatrzymali partnera ofiary, 53-letniego Dariusza W. Jak ustalił "Fakt", mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.