Górnicy z Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia już siódmą dobę prowadzą swój podziemny protest. Domagają się oni spotkania z ministrem energii Miłoszem Motyką. Ten mimo licznych apeli nie znalazł czasu, aby znaleźć czas dla górników i doprowadził do tego, że zmuszeni oni byli do spędzenia całych świąt Bożego Narodzenia pod ziemią. Ostatecznie zdecydował się na spotkanie na termin... dopiero 29 grudnia, pozwalając na to, aby protestujący wciąż przebywali w nieludzkich warunkach.