"Pan prezydent przedstawiał nasze stanowisko, mówiące o kompletnym braku zaufania do Władimira Putina i jego gotowości do wypełniania zobowiązań. (...) Obawiamy się, że Putin potraktuje te rozmowy jako strategiczną pauzę, aby odbudować swoje zdolności i zaatakować raz jeszcze" - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl minister Marcin Przydacz.