Dramat po świątecznej kolacji. 50-letnia kobieta i jej 15-letnia córka zmarły krótko po tym, jak trafiły do szpitala z podejrzeniem zatrucia pokarmowego. Objawy miały pojawić się krótko po zjedzeniu jednego z wigilijnych dań. Lekarze mówią o "piorunującym zapaleniu wątroby", dokładną przyczynę śmierci ma wyjaśnić sekcja zwłok. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura, a cała społeczność jest wstrząśnięta dramatem rodziny.