Rozumiem wyrażaną po interwencji USA w Wenezueli tęsknotę za prostym schematem z czasów zimnej wojny, w którym mamy dwie strony: naszą dobrą i ich – opresywną. Tyle że ten podział zniknął i nie wróci, a Donald Trump może jeszcze rozczarować w Polsce wszystkich – przede wszystkim prawicę.