"Polska 2050 musi pozostać realną alternatywą na scenie politycznej; od naszego wyniku wyborczego w 2027 roku będzie zależało, czy do głosu w Polsce dojdą siły o odcieniu brunatnym" - podkreśliła w Gnieźnie Paulina Hennig-Kloska. która ubiega się o przywództwo w swojej partii.