Poszukiwania 37-letniej Emilii K. z Włodawy trwały pięć dni. 6 stycznia kobieta po kłótni z mężem, wysiadła z samochodu i oddaliła się w nieznanym kierunku. Nie zabrała ze sobą kurtki ani telefonu, a na dworze panował siarczysty mróz. 11 stycznia policja przekazała tragiczne wieści — kobieta została znaleziona martwa. Teraz brat Emilii opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o szczegółach pogrzebu 37-latki.