Bliźniaczki biegały po zamarzniętej tafli Kanału Bydgoskiego. W pewnym momencie lód zaczął pękać pod ciężarem 9-latek. Do wody wpadła jedna, a potem druga dziewczynka. – Obie były w wodzie już po szyję – mówił "Expressowi Bydgoskiemu" pan Ołeksander, który ruszył z ratunkiem. Dramatyczna historia dotarła do dyplomatów. Głos zabrał m.in. szef MSZ Radosław Sikorski.