Iga Świątek prowadziła już 6:1, 5:1, a i tak nie kryła rozczarowania po straconym punkcie w 2. rundzie październikowego turnieju w Wuhan. Wzięła sobie bowiem mocno do serca chęć rehabilitacji po bolesnej wpadce, a "ofiarą" tego stała się Marie Bouzkova. Polka rozbiła ją 6:1, 6:1. Teraz zmierzy się z tą czeską tenisistką w 2. rundzie Australian Open.