Odkąd Tomasz Wiktorowski został trenerem Naomi Osaki, nie doszło jeszcze do starcia jej podopiecznej z Igą Świątek. A była taka realna możliwość, najpierw w Montrealu, później w US Open. To Polka wcześniej przegrywała. A teraz panie mogły wpaść na siebie w czwartej rundzie Australian Open, w najbliższy poniedziałek. Iga dziś pierwszy warunek spełniła, awansowała do trzeciej rundy, musi tam ograć Annę Kalinską. Na Naomi Osakę lub Soranę Cirsteę czekała zaś już w 1/16 finału Maddison Inglis. Japonka źle zaczęła dwa pierwsze sety w potyczce z Rumunką. A jak skończyła?