Iga Świątek już za kilkadziesiąt godzin może znaleźć się w najlepszej ósemce Australian Open. Polka, póki co, na Antypodach radzi sobie całkiem dobrze, choć nie brakuje w jej grze niepokojących momentów. Raszynianka wystraszyła swoich kibiców w sobotę, gdy aż 1:6 przegrała seta z Anną Kalinską. Ponadto sporo do życzenia pozostawiał pierwszy serwis. Tuż przed ćwierćfinałem właśnie o tym zrobiło się głośno. Bezkompromisowy werdykt wydał jeden z byłych tenisistów. "To jest katastrofa, nie ma się co oszukiwać" - przyznał.