To miał być krótki lot z Krosna do Przeworska na Podkarpaciu. Dwóch braci, Krzysztof (†44 l.) i Mariusz (†41 l.), znani lokalni przedsiębiorcy i pasjonaci lotnictwa, wsiadło do prywatnego śmigłowca Robinson R44. Byli niemal u celu, gdy doszło do tragedii. Teraz, dwa miesiące po katastrofie, wstępny raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych ujawnia nieznany wcześniej fakt: na pokładzie śmigłowca był trzeci pasażer.