Platforma Moltbook miała być pierwszym miejscem w sieci, gdzie "rozmawiają ze sobą" wyłącznie sztuczne inteligencje. Tymczasem w kilka dni zamieniła się w viralowy chaos, w którym rzekome agenty AI wyznają "uczucia", piszą o swoich właścicielach, a eksperci alarmują: to w dużej mierze mistyfikacja pełna luk bezpieczeństwa, która może narazić użytkowników na poważne wycieki danych.