W Unii Europejskiej narasta dyskusja, czy rosnący import LNG ze Stanów Zjednoczonych nie oznacza zastąpienia jednej energetycznej zależności inną. W ubiegłym tygodniu komisarz ds. energii Dan Jørgensen zwracał uwagę, że po odejściu od rosyjskiego gazu Europa w dużej mierze opiera się dziś na dostawach z USA, co może budzić niepokój w kontekście nieprzewidywalnej polityki Waszyngtonu. Do tych wątpliwości odniosła się w poniedziałek rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen.