O krok od tragedii w Środzie Śląskiej (woj. dolnośląskie). Policjanci, strażacy, ratownicy przez kilka godzin szukali 34-latka. Mężczyzna zostawił włączony samochód na jednym z parkingów przy autostradzie i poszedł do lasu. Liczyła się każda minuta, bo na dworze był mróz, a mężczyzna był pod wpływem stresu. — Około północy policjanci odnaleźli mężczyznę przebywającego w ambonie myśliwskiej. Był wyraźnie wyziębiony. Został przewieziony do szpitala — przekazała "Faktowi" mł. asp. Katarzyna Radoń z policji w Środzie Śląskiej.