Iga Świątek została w Dosze, po wycofaniu Aryny Sabalenki, rozstawiona z "jedynką", na twardych kortach w Katarze jest główną faworytką do tytułu. Także dlatego, że ta nawierzchnia, nieco wolniejsza niż w innych miejscach świata, bardzo jej odpowiada. I już trzykrotnie wygrała w Dosze. Niebezpieczeństwa w drodze do finału? Choćby już w ćwierćfinale, tam Polka może wpaść na Lindę Noskovą, z którą zagrała tu pasjonujące spotkanie rok temu. Czeszka zaś pokazała się już w bardzo dobrej strony, pierwszą rywalkę odprawiła w 65 minut. Na oczach Polki.