Obrona tytułu mistrza olimpijskiego na skoczni normalnej to jedno z największych wyzwań w skokach narciarskich. Zdołał dokonać tego tylko Norweg - Birger Ruud w latach 1932 - 1936. W konkursie olimpijskim na skoczni w Predazzo w tej roli występował Ryoyu Kobayashi, ale próżno było szukać go w gronie faworytów poniedziałkowych zawodów w przeciwieństwie do Kacpra Tomasiaka. Polak nadziei kibiców nie zawiódł, po pierwszej serii był czwarty. W drugiej zaatakował lotem na 107. metrów i zapewnił sobie srebrny medal. Wygrał Philipp Raimund, a brąz powędrował do Rena Nikaido i Gregora Deschwandena.