To jedna z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat. Trzyletni Elias przez pięć miesięcy konał w zamknięciu, głodzony, bity i odzierany z godności przez własnych rodziców. Gdy zmarł, ważył zaledwie 7 kilogramów. W poniedziałek w Austrii zapadł wyrok dożywocia. Ale wciąż pozostają pytania: jak rodzice mogli zrobić coś takiego swojemu dziecku – i dlaczego nikt wcześniej nie zareagował? "Takie przypadki zazwyczaj nie są jednorazowym wybuchem złości, lecz procesem" – powiedział w rozmowie z "BILD" psycholog Sebastian Bartoschek (46 l.), który analizował sprawę.