W urzędowych godzinach odpowiada za kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną, a po pracy dorabia na… pilotażu statków. Najnowsze ustalenia lokalnych mediów opisują, jak szef elbląskiej delegatury Urzędu Morskiego łączy oficjalne obowiązki z komercyjnymi korzyściami. Budzi to od razu pytania o konflikt interesów.