Znaleźli go na placu zabaw, obok Dworca Głównego w Krakowie. Był skulony pod krzakiem, wyczerpany, ledwo żywy... Do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami trafił skatowany królik. "Okrucieństwo w najczystszej postaci i sadyzm" — tak o sprawie mówią inspektorzy KTOZ. Zwierzę dochodzi do siebie w lecznicy.