Zaledwie kilka sekund dzieliło dziecięcy śmiech od przerażającej ciszy. W niewielkiej miejscowości Kuchelmiß w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie zimowa atrakcja, która przez całe tygodnie była wydarzeniem dla lokalnych rodzin, zakończyła się dramatem. 11-letni Lucas zginął, gdy sanki domowej roboty, ciągnięte przez dostawczego Mercedesa Vito, z impetem uderzyły w stos drewna.