Gdy w Iranie wybucha ludowe powstanie, a w Wenezueli dochodzi do spektakularnego obalenia przywódcy przez Amerykanów, można by oczekiwać, że Rosjanie — żyjący pod rządami autokraty — dostrzegą w tych wydarzeniach odbicie własnej sytuacji. Najnowsze badania pokazują jednak coś zupełnie odwrotnego. Zamiast solidarności z buntownikami dominuje obrona reżimów, podejrzliwość wobec Zachodu i przekonanie, że każda rewolucja to efekt "zewnętrznych machinacji".