W niedzielę (22 lutego) w Wiśle odbędą się mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. Na starcie po raz pierwszy od zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo zobaczymy naszych medalistów z Predazzo, a zatem Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąską. Niestety impreza nie jest zgłoszona jako masowa, co oznacza, że na trybunach będzie mogło się pojawić 999 osób. Co zrobi Polski Związek Narciarski? Czy nie będzie jak ze słynnym grille na krakowskim Zakrzówku, na którym stawiło się ponad 20 tysięcy osób?